Smutna historia Agrafki :c
Agrafka jest najzwyklejszym szczenięciem kundelka, jednak ma w sobie coś, że nie można oderwać od niej oczu. Znalazłam ją wraz z moją mamą ok. 5 dni temu w samym centrum miasta, a dokładnie... Na środku ulicy. Prawie potrącił by samochód, ale pewna pani ruchem dłoni dała kierowcy do zrozumienia żeby się zatrzymał. Bez wahania wzięłam suczkę do ręki, włożyłam pod kurtkę i wraz z mamą od razu pojechałyśmy do kliniki weterynaryjnej. Psina miała zaledwie 2 dni, była cała zziębnięta, a na pierwszy rzut oka wyglądała na martwą. Agrafka miała szczęście; jak stwierdził weterynarz - jeszcze parę godzin i byłoby już po małej. Nie wiadomo co z matką suczki, dlatego karmię ją z butelki jak niemowlę. Przez pierwsze 3 dni było idealne - suczka ssała mleko z buteleczki. Potem jednak zaczęły się problemy - nie chciała jeść. Aktualnie jest pod kroplówką, wszyscy trzymamy kciuki za maleństwo :3 A imię? Pewnie każdy wie, że gram na Doggi jako Xena. W wątku "Pogaduchy" pewna graczka, a dokładniej Marczew zaproponowała mi to piękne imię, dziękuję Ci! ;) O dalszych losach suczki będę informować w kolejnych postach :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz